Każdy piszący chciałby wydać książkę. Bierze więc manuskrypt pod pachę i uderza do kolejnych wydawnictw. A gdyby tak spróbować innej drogi i wziąć proces wydania na siebie? Dzisiaj startujemy z serią wpisów o self-publishingu. Jesteście gotowi?

Kilka słów na początek

Dzisiaj pierwszy wpis z obiecanej serii o self-publishingu. Jak pisałam tu zabieram się za serię wpisów w momencie, gdy nie jestem związana z żadną firmą wydawniczą stałą umową. Takie rozwiązanie jest w moich oczach nieco bardziej obiektywne (chociaż, oczywiście, trudno mówić o obiektywności na blogu, gdzie przedstawiane są wyłącznie moje opinie). Mówiąc inaczej – sprawa jest dla mnie jasna. Chciałabym podzielić się z Wami moimi zdaniem opiniami, opartymi na doświadczeniu (zdobytym w portalu self-publishingowym Wydaje.pl). Jednak skoro nie jestem już tam zatrudniona, mam nadzieję, że nie odczytacie tej serii jako reklamy (chyba że samej idei, co by mnie mocno ucieszyło). Na wstępie zabiorę się za definicję self-publishingu i kilka słów wyjaśnienia dla osób, które nie bardzo wiedzą o co chodzi, późniejsze wpisy będą dotyczyć bardziej szczegółowych problemów. Na razie zaczynamy bardzo ogólnie i skrótowo, abyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy. Więc zaczynajmy!
Definicja

Self-publishing, czyli samopublikowanie. Termin pierwszy przyjął się bardziej i oznacza samodzielne wydawanie książek przez autora. Tyle i aż tyle, bo chociaż sprawa na tym etapie (mam nadzieję!) jest jasna, self-publishing wiąże się z wieloma konsekwencjami i zmianami. Autor przejmuje na siebie rolę wydawcy – nie dość, że pisze książkę, to jeszcze jest odpowiedzialny za korektę, redakcję, skład, druk, promocję, dystrybucję, marketing… Jest po prostu jednoosobowym wydawnictwem. W rzeczywistości część zadań zleca na zewnątrz (np. korektę, druk – w końcu niewiele osób ma maszyny drukarskie w domu ), więc wszystkie koszty związane z inwestycją w książkę leżą po jego stronie. Często nie są one małe – szczególnie, gdy autor decyduje się na złożone opracowanie graficzne, druk dużych nakładów itd. Brzmi jak kawał ciężkiej pracy, prawda? Jednak w zamian autor zarabia do 100% ze sprzedaży książki.

Self-publishing a wydawnictwo

Relacja wydawnictwa a self-publishing zasługuje na osobny wpis. Teraz Póki co chciałabym porównać obydwa sposoby wydania książek – w ten sposób łatwiej wytłumaczyć na czym polega samopublikowanie.
Wydawnictwo:

  • redaktor wybiera, który tekst opublikować
  • wydawnictwo pokrywa koszty wydania
  • wydawnictwo dzieli się zyskiem z autorem
  • wydawnictwo narzuca pewne normy
    – książki dostosowywane do wymagań wydawcy
    – profesjonalne wydanie

Self-publishing:

  • każdy może opublikować swój tekst
  • autor pokrywa koszty wydania
  • autor ma cały zysk dla siebie
  • brak norm – wszystko zależy od autora
    – brak norm i wolność
    – poziom książki zależy od samego autora

W kolejnej notce kilka słów o różnych sposobach na self-publishing. Jeśli macie propozycje tematów albo jakiekolwiek pytania, związane z samowydawaniem – napiszcie w komentarzach!