Monografie od jakiegoś czasu stanowią dla mnie problem. Po prostu dawno nie miałam w ręku przemyślanego zbioru tekstów, gdzie wszystkie artykuły byłyby ze sobą powiązane. Oczywiście, mogłabym teraz wymienić kilkanaście chlubnych wyjątków, za którymi często stoją duże i poważane instytucje. Jednak wraz z nową polityką akademicką, polegającą na publikowaniu niemalże wszystkich zbiorów pokonferencyjnych w postaci monografii, mamy do czynienia z zalewem książek o niczym. W takim tomach można znaleźć wiele wartościowych tekstów, jednak układ zwykle jest nieprzemyślany, każdy z autorów dyskutuje sam ze sobą w zakresie pola badawczego, w którym się specjalizuje, a jedyną formą zebrania wszystkich myśli w całość okazuje się wstęp.

Problem dotyczy również monografii z zakresu nowych mediów. Zawsze mam wrażenie, że redaktorzy gubią się w nadmiarze wątków, metodologii i problemów, wrzucając wszystko do jednego „e-worka”. W końcu internet to bardzo szerokie zjawisko, każdy jego aspekt jest interesujący i naukowcy mają szerokie pole do popisu. Jednak takie zbiory często pozbawione są konkluzji lub jasnego przesłania. Z pewną dozą nieufności sięgnęłam więc po „Przekaz digitalny”, wydany przez Universitas. Nieufność wynikała z lektury poprzednich książek wydawnictwa dotyczących internetu: „Kodu Youtube” Marty Majorek i „Literatury doby internetu” Małgorzaty Janusiewicz – lektur pamiętnych, ale niekoniecznie owocnych. Jednak redakcja Ewy Szczęsnej, teksty znanych mi już i szanowanych badaczy oraz pewna gwarancja wynikająca z finansowania przez Narodowe Centrum Nauki zachęciły mnie do sięgnięcia po nową publikację.

Najbardziej zaskakuje przemyślany układ monografii. Nie jest to bardziej lub mniej przypadkowy zbiór tekstów dotyczących głównego tematu – semiotyki i semantyki komunikacji cyfrowej – ale zaplanowane opracowanie różnych aspektów problemu. Choć semantyka i semiotyka zawężają pole badawcze, czytelnik otrzymuje klarowne i jasne kompendium wiedzy oraz zbiór krytycznych dyskusji wraz z pewną ustrukturyzowaną wizją internetu. Bardzo to odświeżające, ponieważ teksty wchodzą między sobą w dyskusję, autorzy proponują różne rozwiązania problemów, a czytelnik może poszerzyć swoją wiedzę lub zapoznać się z innym punktem widzenia.

Czytaj więcej na ArtPapier