Recenzja “Make Life Harder” Macieja i Lucjana w ArtPapierze

Znaczna część rad kończy się śmiercią, żenującymi sytuacjami (jak skrobanie pięt babci) i ogólną degrengoladą. Teoretycznie celem tych porad jest zwiększenie obycia Polaków, jednak polska rzeczywistość sprowadza wszystkie starania do tragicznego finału. Jest w tej poetyce biedy coś z filozofii „Zef”, wypromowanej przez zespół Die Antwoord z RPA, według której możesz być biedny, ale wciąż stylowy. Bieda jest w „Make Life Harder” opozycją do glamour promowanego przez celebrytów. Autorzy piszą o niej tak często i tak zabawnie, że z czasem staje się swego rodzaju wartością estetyczną, w pewnym stopniu pozytywną, a na pewno w końcu nie marginalizowaną i tabuizowaną. W polskiej biedzie, niemożności, cebulactwie i klapkach do sandałów można odnaleźć tę samą estetyczną ulgę, co w wystylizowanych sesjach dla kolorowych magazynów.

Całą recenzję przeczytaj w Dwutygodniku ArtPapier