Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale prawo jest fascynujące! A na pewno prawo autorskie. Miałam okazję się o tym przekonać w zeszłą sobotę na seminarium naukowym Literatura i sztuki. Prawa autorskie
zastrzeżone. Arts and Literature. Copyrighted (5-6.07.2015, Kraków), zorganizowanym przez Macieja Jakubowiaka. Mój udział był skromny, miałam referat Jak zalegalizować fan fiction? Przekopałam się przez stosy opracowań dotyczących prawa autorskiego i fan fiction. Z szybkich wniosków: okazało się, że Erika Leonard James (“Pięćdziesiąt twarzy Greya”) nie jest jedyną autorką, która opublikowała i świetnie sprzedała fan fiction. Hit James był pierwotnie fan fiction Sagi Zmierzch Stephene Meyer. Tylko bohaterowie spędzali czas nieco inaczej… James pozmieniała fabułę, imiona i nazwiska, potem wypuściła tekst w świat. Możemy się zastanawiać na ile fan fiction jest legalne i czy takie działanie jak zmiana imion bohaterów na pewno rozwiązuje problem naruszenia praw autorskich autorki tekstu oryginalnego. Jednak szczególnie fascynuje mnie fakt, że James w takich zabiegach nie była jedyna. Okazuje się, że taki autorek fan fiction, publikujących swoje teksty (przy zmianie fabuły i imion bohaterów) jest więcej:

  • Sylvain Reynard trylogia “Gabriel’s Inferno” trylogia (ff “The University of Edward Masen”)
  • Erika Leonard James “Pięćdziesiąt twarzy Greya” (ff “Master of the Universe”)
  • Stacy Green “Into the dark” (ff “Hostage”)
  • Christian Lauren “Beautiful bastard” (ff “The office”)

Cieszę się, że mogłam wziąć udział w seminarium. W doborowym gronie poszerzyłam wiedzę o prawie autorskim, które jest szalenie ciekawe. Chociaż mam wrażenie, że im bardziej poznaje jego mechanizmy, tym trudniej ustalić mi, gdzie dochodzi do jego naruszeń, jak właśnie w wypadku fan fiction. Ale to materiał na inny tekst 🙂

Zapisz się!

Chcę być informowany/a o zbliżających się wydarzeniach organizowanych przez Kingę Kasperek

FreshMail.pl